Recykling literacki [odc. 1]

Recykling literacki

Jest taka pogoda, że nie mam ochoty pisać artykułu. Natomiast mam ochotę coś napisać. Niech to będzie eksperyment ze słowem, który nazwałam Recyklingiem literackim.

Napiszę utwór rymowany, w którym będą występować słowa ze zdania wylosowanego przeze mnie z czytanej teraz książki. Obecnie jest to drugi tom powieści Droga przez mękę, Aleksego Tołstoja. Utwór, który napiszę w ciągu najbliższej godziny, będzie składał się z tylu zwrotek, z ilu wyrazów składa się zdanie, które wylosuję.

Czas start. Otworzyłam książkę na stronie 129 i wybrałam pierwsze zdanie, które rzuciło mi się w oczy:
„Słońce rozpaliło ulicę nie odświeżoną przez nocną burzę.”
Osiem słów, a więc mój wiersz / piosenka, będzie mieć osiem zwrotek.
Dodatkowo temat wiersza: Zapachy (zaproponował Mateusz).

Efekt:

Słoneczne zapachy

Słońce rozgrzało dłonie
Z niecierpliwości płonie
Nagrzewa polne drogi
Pył wonny rzuca w ogień

Już rozpaliło serce
I pragnie jeszcze więcej
Jeszcze goręcej poczuć
Jak rośnie wachlarz odczuć

Tworzy Słońce obficie
Wąskie, świetlne ulice
Pachnące pyłem drogi
Tańczącym niczym płomień

Nie potrzebuje wcale
Zimnego piwa ale
W takim letnim upale
Czuje się doskonale

Na odświeżoną łąkę
Promienie rzuca ciągle
Bo uwielbia, gdy kwiaty
Ciepłe ślą aromaty

Przez delikatne płatki
Przenika przez bławatki
Karmi się ciepłem maków
I zapachem rumianków

Nocną porą się kryje
Wciąga niebo po szyję
Chowa się i cierpliwie
Czeka, aż noc przeminie

Gdy czasem w nocną burzę
Potworzą się kałuże
Nic to Słońcu nie wadzi –
To nowy aromacik

Początek: 16.18, koniec: 16.56.

Muszę powiedzieć, że bawiłam się bardzo dobrze. Polecam Wam spróbować takiej zabawy ze słowem. Na pewno jeszcze to powtórzę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *