Zamiast elegii [wierszem]

p1210403

Wczoraj pożegnaliśmy kabaretowo Kinoteatr Wrzos, który już niedługo zostanie  wyremontowany i powróci jako Teatr KTO. O tym wydarzeniu, Kabaretowym Pożegnaniu Wrzosu, jeszcze będę szerzej pisać na Verbum Na Polu. Tu jedynie chciałam zaznaczyć, że miało ono miejsce, bo to jeden z ważniejszych punktów w moim życiu.

Wbrew pozorom atmosfera była raczej radosna i wszyscy uczestnicy wieczoru zdawali się dobrze bawić. Zakończyliśmy tym samym pewien etap. Dla mnie było to kilka bardzo rozwijających lat, wiele wspaniałych znajomości.

Postanowiłam uhonorować finał tego etapu mojej wędrówki jakimś szczególnym rodzajem wpisu. Dawno nie napisałam wiersza. Ten zaczął pisać się sam, więc już pozwoliłam wybrzmieć mu do końca.

 

Zamiast elegii

 

Zamiast elegii pożegnalnej

Mam trochę uzbieranych wspomnień

Pył rozsypany na dywanie

Błysk reflektorów, kurz na oknie

 

Zamiast elegii mam spojrzenia

Co się nad sceną wciąż unoszą

Echo oklasków i marzenia,

Które powstały tutaj nocą

 

Zamiast elegii mam chwil kilka

Złapanych w formie fotografii

Splątane sznurki różnych losów

Złączonych tu na chybił-trafił

 

Zamiast elegii mam nadzieję

Że choć przemija postać świata

Wspomnieniem, myślą zaistnieje

Miejsce, gdzie mogę zawsze wracać

Recykling literacki [odc. 3]

Recykling literacki

Wracam do moich ćwiczeń z rymowania. Zapraszam zatem na trzeci odcinek cyklu Recykling literacki.

Powoli podniosła głowę.

To zdanie znajduje się na 365 stronie książki Harry Potter i Insygnia Śmierci, którą właśnie czytam. Jak zwykle, wybrałam je na chybił trafił.

Zgodnie z zasadami tego cyklu posłuży mi ono do ułożenia rymowanego tekstu, składającego się z trzech zwrotek: każdej zawierającej po jednym słowie.

Po raz pierwszy udało mi się utrafić w tak krótkie zdanie.

Jak zwykle, mam godzinę na napisanie tekstu. Jest 17:38. Czas: start!

 

Powoli

 

Powoli znika ta mgła

Wznosząc się z niepamięci

Powoli odsłania świat

Który wciąż z dali nęci

 

Podniosła chwila minęła

Pozostał po niej ślad w kurzu

Lecz chwila ta nie zginęła

Skryła ją mgła w przedmurzu

 

Wspomnienie głowę unosi

Za murem skryte jeszcze

O wyzwolenie prosi

I przypomnienia też chce

 

Koniec: 17:59. Skomponowanie tego tekstu zajęło mi więc dwadzieścia jeden minut.

Nieodmiennie polecam tę zabawę literacką. Nigdy nie wiadomo, dokąd Was kreatywność zaprowadzi 😉

Wrześniowe laboratorium tekstu [część I]: Słowa z magazynu [odc. 1]

Słowa z Magazynu

Wrzesień  to mój ulubiony miesiąc. Zapowiedź jesieni. Ogłaszam wrzesień miesiącem eksperymentów z tekstem. Na początek wykorzystanie techniki kolażu w twórczości poetyckiej.

Słowa z magazynu to będzie seria eksperymentalnych zabaw z wyrazami  wyciętymi z jednego egzemplarza magazynu, gazetki reklamowej, ulotki, czy co tam będę mieć pod ręką. Celem jest ułożenie z nich wiersza białego, choć idealnie byłoby, gdyby udało się złożyć sensownie jakąś rymowankę. Jeszcze tego nie dokonałam, ale kto wie, może mi się kiedyś powiedzie.

Pierwszy wiersz został skomponowany z elementów wyciętych z magazynu reklamowego sieci Deichmann, Shoe Fashion. Przytaczam go poniżej.

 SPIS TREŚCI DLA ODWAŻNYCH

Fantazyjne motywy nadadzą charakteru
Tak stworzysz idealnie dobrane inspiracje
Ostatni krzyk nudy za kulisami sukcesu!
Nie trzeba wiele, by mieć swój własny cel
Twoje ideały nie umkną niczyjej uwadze
Klasyka i fantazja to połączenie idealne
Zapowiada się niezwykle
Pójdzie jak z płatka

A oryginał wygląda tak:

 

Słowa z Magazyny, odc. 1

Po pierwszej próbie wiem już, że jako tła muszę używać grubszego papieru 😉 To cenna wiedza. Wykorzystam ją w przyszłości, bo na pewno jeszcze powtórzę tę zabawę.

Jak widzicie, trzy wyrazy dopisałam ręcznie, ale wpisują się nieźle w całość. Użyłam także różnych fragmentów grafiki, bo aż się o to prosiły. Zdecydowanie polecam. Taka twórcza forma recyklingu makulatury.